wtorek, 24 lipca 2012

Asintowe przyprawy

Chciałabym państwu po krótce przedstawić moje zamiłowanie do kucharzenia. Cokolwiek pichcę, musi mieć w sobie curry, imbir lub estragon. To moje ostatnio ulubione produkty na równi z czosnkiem, sosem sojowym czy wanilią w każdej postaci. Na półeczce widnieje podstawowe wyposażenie mojego królestwa. Jeśli zgadniecie, co mam w nieopisanych słoiczkach, (w obu jest to samo) to jesteście nieźli w te klocki. :) :) :)



9 komentarzy:

  1. Gdyby tylko dało się powiększyć zdjęcie, pewnie spróbowałbym zgadnąć co jest w tych słoiczkach nieopisanych;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ups, dało się powiększyć;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest możliwość dowiedzenia się co w tych słoiczkach jest?;-)) Bardzo mnie to intryguje;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubczyk ogrodowy, na miłość :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem za tym że to lubczyk.

    OdpowiedzUsuń